Hamburg 2011.
zdjęcia: Zuzanna
model: mama & ciocia
przeróbka: Zuzanna & Tamara
sesja wyszła spontanicznie. było tak zimno, że ciocia dawała mamie wszystkie ciuchy. a mama zakładała te wszystkie ciuchy. to nie jest kicz. bo na zdjęciach to wychodzi niesamowicie. ja jestem za tym. i najważniejsze! papierosy! kocham takie wypady. cała czwórka w jednym miejscu. to może być nawet jakieś zadupie. ale najważniejsze jest to, że jesteśmy razem! zawsze! nic więcej nie potrzeba. gdy dowiedziałam się, że jedziemy do rodziny za granicą to byłam cała szczęśliwa. pewnie dlatego też, że okazało się, że pojedziemy do primarku. tam również obchodziłyśmy naszą osiemnastkę. jak my się obkupiłyśmy w bremen! tego nie da się opisać. a po drogich zakupach na kawę do starbucksa. każdy dzień był pełen radości. ale najwspanialsza chwila to, gdy godzina była już późna, my w łóżku, mama na czymś w rodzaju materaca i nagle jak wybuchłyśmy wszystkie trzy śmiechem. każdy kolejny tekst napędzał nas bardziej. nie mogłyśmy skończyć. a jak wszedł tata i wyznał nam miłość... to najlepsza odpowiedź była Tamary: kochamy cię tatuś. pa!
Zuzanna














